48 344 83 96 lub 885 10 25 25 klinika@koronadent.pl

Miód na zęby. Pomaga czy szkodzi?

Powszechne jest przekonanie o leczniczych właściwościach miodu. Prawdziwość tego twierdzenia wielokrotnie dowiedziono w badaniach naukowych, jednakże czy nie szkodzi naszym zębom? 

miod_a_zeby_KoronaDent

Miód dzięki znacznej zawartości fruktozy i glukozy z pomocą przychodzi np. diabetykom. Znane jest dobrze oddziaływanie przeciwbólowe i przeciwzapalne miodu. Zważywszy, że łatwo przenika przez skórę, od stuleci wykorzystywany jest do oczyszczania ran i okładów przynoszących ulgę w czyrakach, liszajach i ropniach. O miodzie warto pamiętać w urazach termicznych i chemicznych.

W przekonaniu niektórych inną cenną właściwością miodu jest przeciwdziałanie próchnicy. Ta szczególna cecha wynika z faktu, że obecny w miodzie nadtlenek wodoru ogranicza rozwój Streptococcus mutant – należącej do paciorkowców bakterii gram dodatniej. Oprócz próchnicy paciorkowiec powodować może również niewykazującą objawów klinicznych bakteriemię oraz znacznie bardziej niebezpieczne infekcyjne zapalenie wsierdzia. W przypadku drugiego schorzenia zagrożone są zastawki, duże naczynia krwionośne, jak i jama serca.

Z początkiem obecnej dekady w Uniwersytecie Południowej Kalifornii w USA opracowano płukankę C16G2, w znacznym stopniu eliminującą Streptococcus mutant. W dalszym ciągu trwają jednak badania nad wprowadzeniem żelu do sprzedaży rynkowej.

Niestety obecność glukozy i fruktozy w miodzie może wzmagać prawdopodobieństwo zaistnienia próchnicy. Oba wyszczególnione organiczne związki chemiczne przynależą do cukrów prostych. W dużych ilościach występuje glukoza w owocach, zaś jej kumulacja u człowieka dokonuje się pod postacią glikogenu wątrobowego i mięśniowego. Około 20 g glukozy odnajdziemy w krwi. Przyjmuje się, że minimalne dzienne zapotrzebowanie organizmu ludzkiego na glukozę wynosi 50 g. Nadmiar fruktozy może m.in. zwiększać poziom złego cholesterolu oraz skutkować nieprzyjemnymi dolegliwościami żołądkowo-jelitowymi. Ponieważ indeks glikemiczny fruktozy wynosi niespełna 20, polecana jest diabetykom jako zastępnik cukru buraczanego lub trzcinowego, w największym stopniu wpływających na rozwój próchnicy.

Jedną z najbardziej charakterystycznych właściwości fizycznych miodu jest jego stosunkowo duża lepkość, co w szczególności dotyczy miodu sztucznego, otrzymywanego przeważnie z syropu ziemniaczanego. Jak głosi porzekadło: i w miodzie kwas się znajdzie. W miodzie odnajdziemy bowiem kwasy i hydrokwasy: glukozowy, mlekowy, octowy, jabłkowy, mrówkowy i in. Zwolennicy coraz modniejszej w Polsce apiterapii przedkładają zalety miodu nad cukrem. Rzeczywiście bez konieczności trawienia fruktoza i glukoza stanowiące łącznie 80% miodu wchłaniane są do krwi. W literaturze specjalistycznej odnajdziemy również informację, że wybrane gatunki miodu np. eukaliptusowy, gryczany i spadziowy, przeciwdziałają tworzeniu się kamienia nazębnego.

Czy jednak z pełną odpowiedzialnością można stwierdzić, że miód jest bezpieczniejszy dla zębów niż sacharoza? Odpowiedź na postawione pytanie jest niestety niejednoznaczna. Spójrzmy na wyniki badań naukowych. Przy końcu lat 40. XX w. zaobserwowano, że u szczurów karmionych miodem szybciej dochodziło do rozwoju próchnicy niż u osobników, którym podawano sacharozę. Nieco później naukowcy doszli jednak do wniosku, że miód i sacharoza w jednakim stopniu wpływają na wykształcenie się zmian próchniczych. Zrealizowane w połowie pierwszej dekady obecnego wieku przez W. H. Bowena oraz R. A. Lawrence’a badanie potwierdziło doniesienia sprzed niemal sześćdziesięciu lat. Co ciekawe dowiedziono także, że mleko ludzkie (w przeciwieństwie do krowiego) w znacznym stopniu prowadzi do rozwoju próchnicy. Zatem konsumpcja miodu nie uchroni nas przed psuciem zębów.

Konkludując należy odnotować, że miód w takim samym stopniu jak nazywana potocznie cukrem – sacharoza przyczynia się do rozwoju próchnicy. Z jednej strony stanowi pewnego rodzaju zaporę przed kamieniem nazębnym, z drugiej poprzez wyraźną lepkość prowadzi do wykształcenia się płytki bakteryjnej. W połączeniu z ultrafonoforezyną znakomicie sprawdza się jednak w przypadku wystąpienia zapalenia dziąseł. Warto zatem zapamiętać, że wpływ miodu na zęby może być dwojaki, zaś po skosztowaniu go, zachowajmy koniecznie higienę jamy ustnej.

źródło: www.dentinews.pl/SD